Każdy z nas staje kiedyś przed straszliwym zadaniem, aby stworzyć coś samemu. Do końca 8 klasy może to zrobić za nas mama albo bardziej uzdolniona koleżanka z klasy. W tej chwili przypomniała mi się moja nauczycielka z WT, która wymagała od nas robienia rysunków technicznych rapitografem. Zrobił je za nas ojciec kolegi, inżynier z 30-letnim stażem i niestety zasłużył tylko na -3.
Dzięki tej pozycji może nie staniemy się chłodnymi profesjonalistami, ale na pewno świąteczna kartka, plakat, czy tez oryginalne ogłoszenie własnej roboty nie będą wywoływały u odbiorcy tego dziwnego uczucia wstydu, które często towarzyszy nam, kiedy oglądamy rodzime programy rozrywkowe i teleturnieje.
Fachowe rady dotyczące kolorów, rozmieszczenia tekstu, doboru czcionek oraz przykładowe prace, to wszystko znajduje się w tym genialnym niezbędniku designera z przypadku.